Gdańsk. Artyści na placu Wałowym to dobry pomysł na debatę
Nie handel czy wielkomiejskie centrum, a lokalny charakter, sztuka i odnowione zabytki – tak mieszkańcy placu Wałowego widzieliby tę przestrzeń.
W czwartek w Wyższej Szkole Bankowej przy ul. Żabi Kruk w Gdańsku odbyła się debata na temat przyszłości placu Wałowego. Ta piękna niegdyś przestrzeń na Starym Przedmieściu (niedaleko mieści się zabytkowa Brama Nizinna) to dziś zaniedbane i zapomniane rubieże miasta. Poza studentami rzeźby ASP (wydział ma swoją siedzibę w Małej Zbrojowni) i szkoły bankowej mało kto tu zagląda. Bo i po co? Brakuje kawiarni, barów, galerii. Dlatego miasto wspólnie z firmą AMS we wrześniu ogłosi konkurs na zagospodarowanie tego miejsca. Na początek jednak organizatorzy postanowili zapytać mieszkańców o to, jak widzą przyszłość placu Wałowego. – Ubiegłoroczna Feta był doskonałym pomysłem – mówiła Edyta Woźniak, mieszkanka placu. – Byliśmy w szoku, ilu ludzi z centrum miasta, ilu turystów przybywało tu oglądać poszczególne spektakle. Wreszcie poczuliśmy, że i u nas coś ciekawego może się wydarzyć. Artyści na Wałowym to dobry pomysł. I wcale nie przeszkadzają nam głośne imprezy – dodała pani Edyta.
– Myśląc o rewitalizacji tego miejsca, nie można zapomnieć o jego historii. Rdzenni mieszkańcy na pewno chcieliby tu odbudowanej fontanny, która kiedyś zdobiła tutejszą zieleń - podkreślał Dariusz Różycki z lokalnego forum mieszkańców.
O tym, że ożywiając plac nie można zniszczyć unikalnego, nieco sennego charakteru miejsca, mówiła też Elwira Twardowska, organizatorka Fety: – Mało jest w Gdańsku niezabudowanych placów, takich jak ten. Nie wprowadzajmy tu zmian na siłę, zadbajmy o to, co już jest, przede wszystkim o te walące się zabytki, jak Brama Nizinna czy o zieleń – niech będzie rozległy trawnik, na którym mogłyby się odbywać m.in. plenerowe imprezy.
– Mamy już kilka gotowych projektów dotyczących placu Wałowego. Zresztą nieraz już z naszymi dyplomami "wychodziliśmy na ulicę" – dorzucił Robert Kaja z Pracowni Projektowania i Organizacji Przestrzeni na Wydziale Rzeźby ASP.
Tadeusz Gleinert, referat rewitalizacji w gdańskim magistracie: – W tym kierunku właśnie chcielibyśmy zmierzać. Wolne lokale w okolicznych kamienicach, zwłaszcza te na parterze, miasto przeznaczy na pracownie dla artystów. Uczestnicy konkursu na wizję funkcjonalno-urbanistyczną placu powinni wziąć to pod uwagę.
Pomysły na plac Wałowy, propozycje na jego zagospodarowanie można przez całe lato składać do urny w siedzibie "Gazety Wyborczej Trójmiasto" (Gdańsk, ul. Tkacka 7/8). Kolejna debata odbędzie się na przełomie września i października
Najlepsze projekty Placu Wolnica na wystawie w Krakowie
Od początku lutego w krakowskim Ratuszu można oglądać wystawę wybranych prac, które doszły do finału konkursu AMS i krakowskiego magistratu na zagospodarowanie Placu Wolnica w Krakowie.
Na wystawę składają się prace laureatów konkursu – Biura Projektów Lewicki Łatak (nagroda główna), pracowni Bartłomiej Nawrocki Josef Kiszka (druga nagroda) oraz spółek Projekt Praga i UCEES (wyróżnienia), a także wybrane projekty z 37 prac dopuszczonych do ostatecznej rywalizacji.
Zwieńczeniem wystawy będzie spotkanie zwycięzców konkursu z mieszkańcami Krakowa – otwarta debata pod hasłem „podyskutuj z autorami” organizowana wspólnie z „Gazetą Wyborczą” 16 lutego o godz. 15.00 w Pawilonie Wyspiańskiego. W spotkaniu wezmą udział także przedstawiciele sądu konkursowego oraz organizatorzy konkursu. Wstęp wolny.
Konkursowi od początku towarzyszyły konsultacje społeczne – otwarta debata na temat przyszłości placu odbyła się jeszcze przed jego ogłoszeniem. – Zaproponowaliśmy taki scenariusz, żeby wszyscy zainteresowani – mieszkańcy, eksperci, miłośnicy Krakowa – mogli wziąć udział w dyskusji o tym, jaki charakter placu widzieliby najchętniej – podkreślił Marek Kuzaka, wiceprezes AMS. – W efekcie uczestnicy konkursu mogli zapoznać się z głosem mieszkańców i uwzględnić go w swoim projekcie – dodał.
Konkurs prowadzony był zgodnie z przepisami ustawy „Prawo zamówień publicznych”. Organizatorami byli Gmina Miejska Kraków i AMS SA – w ramach autorskiego projektu marketingu miejskiego Bramy Kraju – we współpracy z krakowskim oddziałem Stowarzyszenia Architektów Polskich.
Projekt Biura Projektów Lewicki Łatak zwyciężył w konkursie AMS i krakowskiego magistratu na zagospodarowanie Placu Wolnica w Krakowie. Sąd konkursowy docenił zwłaszcza pomysł na nawiązującą do tradycji folkloru miejskiego drewnianą podłogę placu. Zwycięzca otrzymał nagrodę pieniężną ufundowaną przez AMS w wysokości 25 tys. złotych oraz zaproszenie do udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, prowadzonego w trybie zamówienia z wolnej ręki.
Do ostatecznej rywalizacji w konkursie na opracowanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej zagospodarowania Placu Wolnica sąd konkursowy dopuścił 37 pracowni architektonicznych i projektowych.
– Zadaniem projektantów było stworzenie ram dla interakcji, przeróżnych działań jakie mogą w przyszłości zachodzić na Placu Wolnica – powiedział prof. Andrzej Wyżykowski, Główny Architekt Miasta oraz przewodniczący Sądu Konkursowego. – Realizacja nagrodzonego projektu umożliwi spełnienie tego warunku – dodał Wyżykowski.
W uzasadnieniu decyzji sąd konkursowy podkreślił, że „nagrodę przyznano za oryginalne rozwiązanie nawierzchni placu w postaci dylowiny – masywnej, drewnianej posadzki, która nawiązuje zarówno do historii miasta (średniowieczne drewniane bruki i krawężniki), jak i posiada związek znaczeniowy z Muzeum Etnograficznym, mieszczącym się w budynku Ratusza. Nieco ludyczna w wyrazie, nawiązująca do tradycji folkloru miejskiego drewniana podłoga placu Wolnica zapewnia mu ciepło, ludzką skalę i umożliwia organizację na jego płycie wielu imprez i wydarzeń, o zróżnicowanym charakterze”.
– Chciałbym podkreślić dwie rzeczy: zaangażowanie firmy AMS, która jest partnerem Miasta przy tym projekcie – wkład koncepcyjny, organizacyjny i finansowy oraz przypomnieć, że w dyskusję nad przyszłą koncepcją placu włączona została społeczność lokalna i stowarzyszenia – powiedział Kazimierz Bujakowski, wiceprezydent Krakowa. – Ogłoszenie konkursu poprzedziły bowiem konsultacje społeczne oraz otwarta debata na temat przyszłości placu, które miały odpowiedzieć na pytanie, jaki charakter placu najchętniej widzieliby mieszkańcy, eksperci, miłośnicy Krakowa. To precedensowe wydarzenie, że uczestnicy konkursu mogli zapoznać się z głosem mieszkańców i uwzględnić go w swoim projekcie. Jestem przekonany, że tak prowadzone konkursy są drogą najlepiej nakreślającą kształt przestrzeni publicznych Krakowa – dodał wiceprezydent.
– Organizując ten konkurs wykorzystaliśmy nasze doświadczenie w zakresie komunikacji społecznej – podkreślił Marek Kuzaka, wiceprezes AMS. – Nagrodzony projekt uwzględnia różnorodne potrzeby osób korzystających z placu. Natomiast goście, którzy odwiedzą Plac Wolnica zobaczą i zapamiętają przestrzeń, jakiej nie ma w żadnym innym mieście. Tym samym ta realizacja istotnie wpłynie na wizerunek Krakowa – dodał Marek Kuzaka.
Konkurs prowadzony był zgodnie z przepisami ustawy „Prawo zamówień publicznych”. Drugą nagrodę otrzymała pracownia Bartłomiej Nawrocki Josef Kiszka, zaś dwa równorzędne wyróżnienia – spółki Projekt Praga oraz UCEES.
Organizatorami konkursu są Gmina Miejska Kraków i AMS SA – w ramach autorskiego projektu marketingu miejskiego Bramy Kraju – we współpracy z krakowskim oddziałem Stowarzyszenia Architektów Polskich.
W skład Sądu Konkursowego oceniającego prace weszli:
Andrzej Wyżykowski – Główny Architekt Miasta, Przewodniczący Sądu Konkursowego, SARP,
Krzysztof Bieda – SARP,
Artur Jasiński – SARP, Sędzia Referent,
Leszek Jasiński – Wydział Strategii UMK,
Magdalena Jaśkiewicz – Biuro Planowania Przestrzennego UMK,
Krzysztof Kiendra – SARP,
Zofia Nowakowska – SARP,
Piotr Pakaszewski – ZIKIT,
Piotr Parnowski – Prezes AMS,
Jerzy Porębski – dziekan Wydziału Form Przemysłowych ASP w Warszawie,